Człowiek nie wielbłąd, ale autobus – i owszem

Kubę, pomimo panującego w jej granicach ustroju, warto odwiedzić z wielu powodów. Po pierwsze – jest to piękna wyspa, pełna miejsc w których można się rozerwać, wypocząć czy zabawić. Po drugie – wycieczki nań nie są tak drogie jak w przypadku innych, równie egzotycznych lokacji. Po trzecie – jeśli jesteście fanami motoryzacji, znajdziecie tam pojazdy, które zrobią na was spore wrażenie. Dobre lub złe. Prawdopodobnie złe.

Jednym z najpopularniejszych środków transportu w kraju Fidela Castro są autobusy i autokary. Bardzo nietypowe autokary – zwane również „wielbładami”. Camello, bo tak brzmi ich nazwa w języku hiszpańskim, to prawdziwe potwory – potężne ciężarówki z naczepami pasażerskimi, mające za zadanie dostarczyć pasażerów do miejsca przeznaczenia bez zważania na takie szczegóły jak komfort jazdy.

W „wielbłądach” może zmieścić się (czy raczej upchnąć) aż trzystu pasażerów. Niewiarygodny wręcz tłok połączony z brakiem klimatyzacji, a także z brakiem możliwości otwarcia większości okien, sprawił że obecnie wiele autobusów jeździ z szybami powybijanymi przez zdesperowanych pasażerów. Na szczęście podróże „wielbłądem” nie należą do długich – pojazdy kursują między najważniejszymi dzielnicami Hawany.

Kupując bilety autokarowe na przejażdżkę Camello (szkoda byłoby odpuścić sobie tę atrakcję, będąc w Hawanie – tym bardziej, że „wielbłądy” powoli znikają z tamtejszych ulic) miej na uwadze nie tylko to, że wygodą pojazdy te nie dorównują maszynom posiadanym przez firmy świadczące przewozy międzynarodowe. Ba; nie dorównują nawet starym polskim autobusom. To pozostałości po najgorszym okresie we współczesnej historii kraju, kiedy zacofanie względem krajów Zachodu było najbardziej dotkliwe. Licz się zatem z niewygodami – i pilnuj swojego portfela. Pasażerowie zatłoczonych Camello stanowią łatwy cel dla kieszonkowców. Niech to jednak nie zniechęca cię przed przejażdżką. Turyści niezadowoleni z wyprawy „wielbłądem” należą do rzadkości.

1 thought on “Człowiek nie wielbłąd, ale autobus – i owszem

  1. Pingback: Futuryści z Neoplanu | Artykuły wszelakie

Możliwość komentowania jest wyłączona.