Dzienne archiwum: 4 listopada 2011

Kurytyba: mistrzostwo komunikacji miejskiej

Pod względem organizacji ruchu autobusowego żadne miasto świata nie może konkurować z brazylijską Kurytybą.

Kurytybę powinniśmy znać przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze – jest to największy ośrodek Polonii w Brazylii; żyje tu ponad 70 proc. mieszkających w kraju Polaków. Po drugie – miasto słynie z doskonale zorganizowanego ruchu autobusowego, którego projektanci udowodnili, że da się rozwiązać problemy znane również z naszego podwórka.

foto: Dylan Passmore / Flickr CC

4200 na kilometr

Opowieści o Kurytybie i jej fantastycznym transporcie miejskim należy zacząć od podkreślenia, jak bardzo zatłoczone jest miasto. Zamieszkuje je ponad 1,7 mln osób, zaś gęstość zaludnienia wynosi ponad 4200 osób na kilometr kwadratowy. Korki na ulicach to widok, który w tak dużej metropolii nikogo by nie zdziwił, a jednak są one w Kurytybie zjawiskiem niemal niespotykanym. Władze miasta uznały bowiem, że najlepszym sposobem uniknięcia zatorów będzie stworzenie wydajnego systemu komunikacji miejskiej, z którego ludzie nie tylko mogliby, ale i chcieliby korzystać. Postanowiono więc zrobić to, czego od lat próbują dokonać władze większych polskich miast – w Kurytybie jednak na próbach się nie skończyło.

BRT

BRT, czyli Bus Rapid Transit (Szybki Tranzyt Autobusowy), to system komunikacji autobusowej, który zaprojektowano specjalnie dla Kurytyby. Z uwagi na specyficzne warunki panujące na ulicach przeludnionego miasta, stworzono go na wzór systemów metra. Autobusy, podobnie jak w wielu krajach Europy czy Ameryki, poruszają się na własnych pasach, jednak ich ruch, w przeciwieństwie do innych systemów komunikacji, nie jest zależny od sygnalizacji świetlnej.

foto: Dylan Passmore / Flickr CC

Aby szybko przetransportować ogromne ilości podróżnych i uniknąć tłoku, autobusy podjeżdżają do przystanków nawet co 90 sekund. Przy takiej częstotliwości przyjazdów wymiana pasażerów musi nastąpić błyskawicznie i sprawnie – w przeciwnym razie w pobliżu przystanków tworzyłyby się potężne korki. Aby jak najbardziej skrócić czas postoju, opłaty za podróż dokonuje się jeszcze przed wejściem do autobusu. Jest to jedno z mnóstwa rozwiązań, które opracowano w celu usprawnienia całego systemu.

Geniusz planowania

Projektanci BRT zajęli się nawet kwestiami, które w Polsce uważane są za trzeciorzędne. Dotyk geniuszu widać już w samej konstrukcji przystanków. Obszerne terminale w kształcie tuby pozwalają rozdzielić pasażerów wsiadających do autobusu od wysiadających. We wnętrzu przystanku znajdują się stopnie i windy dla niepełnosprawnych. Podróżni oczekują na autobus na podniesionej platformie, zaś wsiadają do niego, korzystając z wysuwanej kładki. Brak stopni umożliwia szybkie wejście do pojazdu osobom starszym, a także poruszającym się na wózkach inwalidzkich. Aby jeszcze bardziej skrócić czas wymiany pasażerów, autobusy wyposażone są w bardzo szerokie drzwi. Dzięki tym rozwiązaniom postój na przystanku trwa od 15 do 19 sekund.

foto: Xander76 / Flickr CC

System komunikacji miejskiej Kurytyby jest rewolucyjny i bardzo skuteczny, jednak jego wdrożenie byłoby znacznie trudniejsze, gdyby nie przyszłościowe myślenie władz miasta. Podwaliny pod BRT położono bowiem już w latach czterdziestych. Miasto rozplanowano przestrzennie z wielką starannością, zwracając uwagę na szybki rozwój motoryzacji. Przewidując upowszechnienie się samochodów, zadbano o to, by ulice były odpowiednio szerokie. Starannie planowano rozbudowę miasta, nie udzielając pozwoleń budowlanych, jeśli nowo powstały budynek i prowadzące do niego drogi zaszkodziłyby organizacji ruchu. Funkcjonujący dziś BRT jest efektem pieczołowicie nadzorowanej ewolucji, która dokonywała się przez niemal siedemdziesiąt lat.

Z korzyścią dla wszystkich

Jeśli oprzeć się na danych z roku 2007, ponad 70 proc. zatrudnionych mieszkańców Kurytyby podróżuje do pracy autobusem. Nie z przymusu, ale z wyboru. BRT to prawdopodobnie najwydajniejszy system komunikacji miejskiej na świecie. Jednocześnie pozostaje systemem bardzo tanim. Za przejażdżkę zadbanym autobusem, w którym nietrudno znaleźć miejsce siedzące, należy zapłacić równowartość niecałych dwóch złotych. Za tę kwotę na pewno dojedziemy do celu, bowiem przesiadka nic nie kosztuje.

Mimo niskich cen, transport w Kurytybie jest dochodowy. Pieniądze za zakupione bilety trafiają do władz, zaś obsługujący linie prywatni przewoźnicy są opłacani z budżetu miasta. Ich stawka nie zależy od liczby transportowanych pasażerów, a od długości tras. Dzięki temu firmy transportowe nie wywołują drogowego tłoku, konkurując na kilku najpopularniejszych szlakach, lecz tworzą rozbudowaną sieć połączeń, zapewniającą wygodny dojazd do każdej części miasta.

Szacuje się, że dzięki popularności BRT każdego roku mieszkańcy Kurytyby oszczędzają 27 milionów litrów paliwa. Na podróże wydają oni 10 proc. swoich dochodów. Pozostaje nam czekać, aż władze polskich miast wezmą przykład z brazylijskiego systemu komunikacyjnego – skutecznego, powszechnie lubianego i działającego z korzyścią dla wszystkich.

Dopóki tak się nie stanie, przypominamy że tanie bilety autokarowe na podróże międzymiastowe i zagraniczne możecie zakupić w portalu www.BiletyAutokarowe.pl.